Głusk: W słodkiej krainie Igi Sarzyńskiej


O dobrym wypieku świadczy nie tylko smak i zapach, ale też dekoracja, która pobudza nasze zmysły. Dekorowanie tortów, babek czy pierników to niełatwa sztuka, ale można się jej nauczyć, o czym mieszkańcy gminy Głusk będą się mogli przekonać podczas spotkania z cukiernikiem Igą Sarzyńską, które odbędzie się w środę 13 grudnia o 16.30 w Bramie-Wieży w Dominowie.

Spotkanie, organizowane przez Centrum Kultury i Promocji Gminy Głusk, będzie okazją do podejrzenia jak dekoruje się wypieki i porozmawiania o książce „Moje cztery pory roku”, w której autorka przedstawia pomysły na upiększanie tortów, babeczek i pierników.

Iga Sarzyńska, która jest inicjatorką i główną projektantką Pracowni Artystycznej Sarzyński, pochodzi z rodziny o bardzo bogatych tradycjach piekarsko-cukierniczych. Jej pradziadkowie prowadzili kiedyś dwie piekarnie na Starym Mieście w Lublinie, a w latach 80-tych dziadek Igi Sarzyńskiej przeniósł swoją działalność do Kazimierza Dolnego. Jego pasję przejął mistrz piekarski Cezary Sarzyński, który pokazywał córce od najmłodszych lat jak łączyć zabawę z artyzmem.
Efektem tej nauki było wprowadzenie do rodzinnej firmy innowacji w postaci pracowni artystycznej.

Iga Sarzyńska mówi o sobie, że jest perfekcjonistką, a inspiracją są dla niej m.in. ciasteczka i torty tworzone przez Peggy Porshen – jedną z najbardziej znanych i cenionych cukierników na świecie. Podążając jej szlakiem Iga Sarzyńska odbyła podróż po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie kształciła swój kunszt, m.in. w akademiach cukierniczych w San Francisco i Toronto.

Książka „Moje cztery pory roku” to swoista podróż do magicznego świata wypieków, podzielona na rozdziały nawiązujące do pór roku. W ostatniej części są dokładne instrukcje, przydatne porady i przepisy, dzięki którym dekorowanie wypieków nie powinno nikomu sprawiać większych kłopotów.